czwartek, 13 stycznia 2011

nasze rendez-vous z synkiem

Każda kolejna wizyta w gabinecie lekarza to dla nas nowe przeżycia i atrakcje. Nasz mały astronauta rozwija się w zawrotnym tempie. Waży już 1 kg, a to tak naprawdę dopiero początek jego ekspresowego przyrostu. Niczym Kubica pędzący po torze F1 maluch zacznie przybierać na wadze. Właśnie jest w fazie nabierania ciałka. W momencie badania głowę ogrzewał moją wątrobą, a nogi wciskał w śledzionę. Najważniejsze jest jednak to, że jest już podobno niezwykle rozwinięty pod względem zmysłów i inteligencji. Tylko co to za życie, gdy na "świat" patrzy się przez zamknięte powieki, słyszy się głosy, ale nie można odpowiedzieć, dźwięki burczenia w brzuchu to stałe towarzystwo, smakuje się jedynie wody płodowe o wyrafinowanym smaku bagiennej zupy, a samoświadomość ogranicza się do decyzji czy possać kciuka czy też nie, ewentualnie może kopnąć jeszcze swobodnie mamę lub pogłaskać się po policzku. Maluch ma już ludzkie rysy i z usg wynika, że zdecydowanie podobny jest do swojej mamy. To moja subiektywna opinia. Tata na pocieszenie dostał body...I am super cool just like my DAD!

Nasz licznik: 26 tydzień (6 miesiąc)

Film: ciąża od 21 do 27 tygodnia




2 komentarze:

  1. 6 miesiąc? wow, to jeszcze porozkoszujesz się ciążą, a w kolejnych tygodniach, jak zobaczycie wyraźnie buzię Maluszka, to jeszcze i Tato dostrzeże swoje podobieństwo :)

    pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń