W stereotypowym świecie kobietę można poderwać na szybkie auto, ewentualnie na wózek z dzieckiem. A na co można "poderwać" mężczyznę w średnim wieku, z wąsem i stylem ubierania na kamizelkę rybacką? Na Malucha w nosidełku. Dzisiaj wybraliśmy się z JJ na pierwszy, nosidełkowy spacer. Ostatni raz tyle zaczepnych pytań usłyszałam w ostatnim miesiącu ciąży, gdy mój duży brzuch budził podziw lub niepokój o mój kręgosłup u tej specyficznej grupy społecznej. Te same odczucia wzbudza JJ w nosidełku. Troska w pytaniu: "czy nie jest pani zbyt cieżko?" rozczula i śmieszy jednocześnie. Dzięki Małgosi zdecydowałam się na ergonomiczne nosidełko Tuli. Zdecydowanie nie żałuję wyboru. Wspaniałe wzory, wygodne, łatwe w użytkowaniu, dostosowane do każdych gabarytów. Kubuś był wniebowzięty. Wtulony podziwiał jesienny świat, zachwycał się okolicą, parkową fontanną i żółcią na drzewach. Wspaniała alternatywa dla monotonii wózka.
Etykiety
badania
(3)
bunt
(1)
choroby
(5)
ciążowa moda
(15)
ciążowe emocje
(25)
ciążowe tematy
(8)
dziecko i kot
(5)
gadżety
(1)
garderoba astronauty
(3)
garderoba kulki
(1)
gry i zabawy
(14)
konkurs
(2)
książki i poradniki
(2)
kulinarnie
(4)
macierzyństwo
(59)
mama wraca do pracy
(6)
odpieluchowanie
(1)
pociążowa moda
(2)
podróże
(8)
rodzeństwo
(11)
rozwój astronauty
(49)
rozwój kulki
(6)
skoki rozwojowe
(5)
tacierzyństwo
(2)
wychowanie
(9)
wyprawka
(10)
zachcianki
(3)
związek
(3)
żłobek
(4)
żywienie
(12)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gadżety. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gadżety. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 27 października 2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)

