Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki i poradniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki i poradniki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 9 lutego 2013

w pułapce wiedzy

Zaczęło się niewinnie. Koleżanka pożyczyłam mi "Drugi i trzeci rok życia dziecka". Aby sprawiedliwie między braćmi działo się, zamówiłam "Pierwszy rok życia dziecka". Przy JJ nie czytałam zbyt wiele i chyba podświadomie postanowiłam nadrobić zaległości. Nie wiem co chciałam przez to osiągnąć. Poczucie spełnienia macierzyńskiego? Zdobyć nieosiągalne poczucie, że wiem wszystko? Uniknąć niewiedzy? Tym sposobem przy moim łóżku w ciągu tygodnia urosła góra książek: "Twoje kompetentne dziecko", "I Ty możesz mieć super dziecko", "Najszczęśliwsze niemowlę w okolicy". W skrzynce zapewne czeka już "Język dwulatka". Im wyższa górka, tym większa stawała się moja frustracja. Bo czasu zbyt mało, aby wszystko szybko przeczytać. Bo jak pogodzić te wszystkie teorie z życiem. Jak tulić, głaskać, lulać, rozumieć, cierpliwie przemawiać, akceptować, do płaczu nie doprowadzać dwójki dzieci. Najlepiej jednocześnie, aby żaden nie czuł się odrzucony i gorszy. Jak rozbawiać, rozwijać, książeczki czytać, karmić, pielęgnować przy tym wszystkim. Wieczorem, gdy cudem udawało nam się uśpić JJ i Kulkę, zamiast usiąść, łyk czerwonego wina sobie zafundować i coś babskiego poczytać, oczywiście wybierałam, jakby tematu w ciągu dnia było mi mało, pozycje dziecięce. Z każdą przeczytaną kartką czułam sprzeciw, depresyjny smutek, frustrującą niemoc. W końcu powiedziałam dość. Sama sobie zaczęłam odbierać radość z posiadania dwóch wspaniałych Synków. Zdecydowanie bardziej wolę nie-wiedzieć, spontanicznie i intuicyjnie wychowywać, ale przynajmniej szczęśliwie z dala od tematycznego obłędu.



piątek, 28 stycznia 2011

poradnikowe ABC subiektywnie

Przez całe studia poradników i psychologicznych mądrości zdążyłam naczytać się chyba za wszystkie czasy swoje, mojego męża i mojego dziecka. Instrukcji obsługi ludzkich umysłów, zmysłów i uczuć było wiele. Dlatego teraz sceptycznie podchodzę do książkowych myśli i jeżeli już coś postanawiam kupić i przeczytać, to wcześniej dokładnie to analizuję i "obwąchuję". Moja lista poradników około ciążowych i wychowawczych jest krótka. Ale jak to się mówi: liczy się jakość a nie ilość.

"W oczekiwaniu na dziecko" Heidi Murkoff, Sharon Mazel
Do ciąży - jej przebiegu i odżywiania podchodzę bardzo intuicyjnie. Natomiast raz w miesiącu sięgam po tę książkę, aby dowiedzieć się co mnie czeka przez następne cztery tygodnie, aby upewnić się, że wszystko przebiega prawidłowo i pocieszyć się, że nie tylko ja w danym czasie odczuwam to co odczuwam. Rzeczowo, fachowo i na temat.

"Język niemowląt" Tracy Hogg, Melinda Blau POLECONA i POLECAM
Idealnie wpisuje się w moją własną teorię i wyobrażenie o opiece nad noworodkiem i pierwszych krokach w wychowaniu. Bo tak naprawdę wszystko zaczyna się już pierwszego dnia. Uczy jak i kiedy najlepiej karmić, jak powinien wyglądać harmonogram dnia, jak nie dać się zmanipulować, bo przecież słodkie maluchy to mistrzowie manipulacji i jak bez poczucia winy zostawić dziecko pod opieką zaufanej osoby i zrobić sobie wolne, aby pozostać szczęśliwą mamą i przy zdrowych zmysłach.

To książką na później. Ale już teraz warto od czasu do czasu do niej zajrzeć. Tak na wszelki wypadek. Z Dorotą Zawadzką miałam roczne zajęcia z Rozwoju Dziecka. Wtedy nie była jeszcze super nianią, nie tańczyła z gwiazdami i może smarowała kanapki margaryną, ale się z tym w tv nie obnosiła. Już wtedy wiedziałam, że jest moim idolem w wychowaniu. Tak pozostało do dzisiaj.

Również książka na później, ale już zaopatrzyłam w nią bibliotekę małego astronauty. Bardzo cenię sobie tego typu techniki pracy z dzieckiem. Bardzo rozwija, kształtuje nie tylko wyobraźnię i rozbudza świat.

"Dziecko dla odważnych" Leszek K. Talko
Książka z listy rezerwowych. Lubię felietony Talków, więc prawdopodobnie tę książkę również przeczytam. To jest pozycja cztery w jednym. Składają się na nią wcześniejsze tytuły: "Dziecko dla początkujących", "Dziecko dla średnio zaawansowanych", "Dziecko dla profesjonalistów" oraz dodatek "Dziecko dla zawodowców". O rodzinnych przebojach z przymrużeniem oka.

"Być kobietą i nie zwariować" Katarzyna Miller, Monika Pawluczuk POLECAM!
A to dla wszystkich kobiet. Abyśmy nie zapomniały, że nie jesteśmy tylko mamami i żonami. Jesteśmy przede wszystkim sobą i pielęgnujmy to w sobie.

Niestety obecnie wszystkie powyższe pozycje poszły w odstawkę. W łóżku, na kanapie, w wannie, autobusie króluje "Millennium" Stiega Larssona. Zaczynam trzeci tom. Za mną 1300 stron. Przepadłam.