środa, 11 stycznia 2012

sztuka 9 miesięcy

Nie sztuką jest dumnie podczas spaceru opowiadać, że córka w wieku sześciu miesięcy siedzi, raczkuje i zabiera się za podnoszenie. Nie sztuką jest w poczekalni u pediatry chwalić się, że siedmiomiesięczny syn 10 kilo waży i ubranka na dwanaście miesięcy nosi, gdyż taki duży. Nie sztuką jest w kolejce w sklepie z zadowoleniem prezentować ośmiozębne osiągnięcia własnego dziecka. Wielką sztuką jest powiedzieć, że Nasz Mały Astronauta w wieku dziewięciu miesięcy sam nie siada, ba on nawet sam nie siedzi, nie raczkuje, ale JUŻ pełza, posiada AŻ półtra zęba i waży AŻ 7 700 nosząc przy tym ubranka w rozmiarze 74. Sztuką jest wypowiedzieć to wszystko z uśmiechem na twarzy, spokojem w sercu i dumą w głosie. Taką sztuką jest nasza codzienność. Każdego dnia witamy się wszyscy na premierze w teatrze umiejętności i osiągnięć. Czasami role nasze są tak świetnie zagrane, że aż sami bijemy sobie brawo na stojąco. Czasami wypadamy gorzej niż aktorzy drugoplanowi brazylijskich tasiemców. Ale staramy się dla Niego. Bo dla Nas JJ jest najlepszy, wyjątkowy, wspaniały i jedyny w swoim rodzaju.






27 komentarzy:

  1. Hmmm moja droga mając takiego fajnego syna też nie jest sztuką powiedzieć to co napisałaś :D .

    OdpowiedzUsuń
  2. nie musicie grać, Jj jest piękny. ostatnia fota cudowna!! Najlepsze życzenia na dziewiąty miesiąc :)
    wagowo u nas dokładnie tak samo było w tym czasie a Jak się lekarze i pielęgniarki zachwycali że nareszcie zgrabne dziecko nie utuczone :):) powód do dumy jak dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  3. najważniejsze że zdrowy :-p

    OdpowiedzUsuń
  4. ostatnie zdjęcie powala, rozwala, i w ogóle... boski!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mieć ludzika Michelin niekoniecznie musi być powodem do dumy :)

    Mieć TAAAAkiego przystojniaka - ot prawdziwy powód do domy :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. i tak trzymać! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. najlepszego na dziewiątkę :-)!

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna notka! Brawo. A Astronauta kosmiczny jest i basta.

    OdpowiedzUsuń
  9. No pliiiiisssss, toć Astronauta jest wystrzelony w kosmos:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie tam się JJ bardzo podoba i nie ważne co umie-naumie się przecież(na każdego przyjdzie czas) a przystojniak z niego powalajacy! zebym mogła go zamówić dla swojej córy! :D my tez ważymy tylko 8,300 w pieluszce i ubranka mamy na 74 a mamy 8,5 miecha. A ojciec mojego K, babcia opowiadała, że usiadł dopiero jak miał 12 miesiecy, sasiadki 11 miesieczny syn tez w 10 usiadl a w 11 zaczal raczkować. Chłopcy po prostu nie lubią sie spieszyc, bo oni maja czas:) Pozdrawiamy!!:*

    OdpowiedzUsuń
  11. Masz przecudnego syna i na pewno ze wszystkim zdąży :)

    OdpowiedzUsuń
  12. JJ cudny jest i chyba nikt nie ma co do tego wątpliwości :)

    OdpowiedzUsuń
  13. brawo mamo za taki wpis :* centyle i etapy rozwoju nie są ważne dla wszystkich. ja nie lubię takich wyścigów. w swoim otoczeniu niestety widzę powoli taki przypadek przechwalstwa :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Wiesz, mój siostrzeniec też późno zaczął siadać, ale jak już mu się to udało, to dalej poszło błyskawicznie i w trymiga nadrobił "zaległości"... Ale rozumiem o co chodzi, ja tak miałam ostatnio, kiedy znajoma fizjoterapeutka powiedziała, że Antek ma słabe mięśnie brzucha i że powinniśmy z nim ćwiczyć to czy tamto... Jakoś tak mi się średnio zrobiło, ale z czasem doszłam do tego, że każde dziecko jest inne i każde rozwija się w swoim tempie. Czy naprawdę to tak istotne, że jedno siedzi jako 4 miesięczniak, a drugie pół roku później?

    Ps. A Synula masz cudownego i już!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. I kto by pomyślał, że to będzie się działo tak szybko, prawda?

    OdpowiedzUsuń
  16. Maks zaczął siadać po skończeniu 10 m-cy a ubranka nadal nosi 74 :D I nie wydaje mi się, żeby był jakoś "po tyłach"... oczywiście są wyjątki które chodzą w wieku 7 m-cy (podobno moja mama!) ale to są WYJĄTKI. A reguła jest chyba bardziej zbliżona do Małego Astronauty i naszego Małego Skowronka. Jeśli nie, to znaczy że żyję w błogiej nieświadomości i dobrze mi tam ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. No to witam w klubie;-)Moje podejście zupełnie podobne. A Nacio zaczął szaleć rozwojowo, kiedy martwić się przestałam i dołować. I ważyć...;-)
    No bo co z tego, że dzieciary koleżanek JUŻ CHODZĄ pod rączki, skoro jeszcze nawet nie raczkują...
    A u nas wolniej i chudziej, ale za to super po kolei;-)
    JJ przeboski jest!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martuśka, to im możesz powiedzieć, że chodzenie pod rączki jest niezdrowe bo deformuje kręgosłup i opóźnia samodzielne chodzenie! każde małe dojrzeje do swojego chodzenia w swoim tempie!

      Usuń
  18. ale maly krzykacz. Cudna ta ostatnia fotka. No i cudne body w krokodylki... Gdzies juz je widzialam...

    OdpowiedzUsuń
  19. No i jest śliczny ;) Mama Ady i Mikołaja

    OdpowiedzUsuń
  20. strasznie to bywa trudne, co? ta waga, te postępy, edukacyjne osiągnięcia i w ogóle... człowiek się zapędza a to doceniać trzeba takiego dziobaka właśnie takim, jakim jest bo przecież najwspanialszy właśnie taki! o!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, najwspanialszy jest właśnie taki, a do tego przystojniak niemiłosierny, no normalnie dziewczyny to piszczeć będą na jego widok :)

      Usuń
  21. No tak, matczyny wyścig szczurów....

    OdpowiedzUsuń
  22. Super :) Gratuluję Ci pięknego Synka i dobrego podejścia. Ja uczę się codziennie nie porównywać. Chłopaków między sobą i do innych dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  23. Wspaniale napisane ;)
    A tak w ogóle to na wszystko przyjdzie czas :D

    OdpowiedzUsuń